Radosna twórczość
UWAGA - maksymalna liczba prac 21 (wyjątek - superprace) !!! Można prosić o zamianę zdjęć - niech zostaną te najlepsze :]
Zapraszamy do publikacji swoich prac na naszej stronie.
Każdy z nas ma jakieś swoje hobby ... pisanie felietonów, wierszy, malarstwo, grafika, fotografia itp.
Nie zawsze jednak mamy możliwość pokazania ich "światu" ... a szkoda.
Zachęcamy Was, abyście przesłali nam swoje dzieła (w dowolnym formacie, na adres
administratora) - zostaną one zamieszczone w dziale "Radosna twórczość" ... niech inni zobaczą co potraficie :]
Joanna Łatka -
absolwentka r.s. 2008/2009
Szymon Bochniarz - absolwent r.s. 2008/2009
"miłość to taki dar"
lubię teatr marionetek
jak Państwo Vishy i Mandżuria
występy płatne z góry
14$ normalny 12$ ulgowy
zawsze
schadzają się tłumy w końcu kabarety są na topie
mam brata nastoletniego
zawsze mi powtarza że nie znosi rozkazów
wiek bydlęcy skąd ja to znam
rodzice mają nad nim kontrolę
stara gadka zawsze
rzeczą
- jak coś ci się nie podoba to się wyprowadź
i wtedy nastaje cisza
uczyłem się w podstawówce białoruskiego
czytuję gazety prosto z Mińska
czyż świat nie jest piękny
władza wręcz
doskonała defilady uroczyste
wszystkim się wspaniale żyje poparcie dla rządu stuprocentowe
każdy z nas jest bezklasowy
widziałeś mój sąsiad ma plazmówkę
pobawmy się w zakochanie
będę drewnianą
laleczką a ty moim panem
poruszysz sznureczkiem ja krzyknę na twe zawołanie
***
"bawełniany Apollino"
pomódlmy się do świętego Majów
on nie słucha złudnych wrzasków
Apollina
nie wygląda jak Afrodyta po wczorajszej kąpieli w błocie
głupia bawiła się z Cerberem w chowanego
myślała że jej Hades nie dopadnie
Atena gdzieś odgraża się niesprawiedliwościom
świata
a Prometeusz zżerany ciągle przez wredne ptaszyska
wymawia przekleństwa na cześć Heliosa
twórzmy góry Kaukazu tam dużo surowców (nie)naturalnych
bo stworzonych z prochu jakby strzelniczny
nie był chemią
a ona tworzona jest podczas fermetancji na cześć Dionizosa
liry odgrywają chwalebne pieśni Heraklesowi
odzianemu w tanią tkaninę bo droga to w Chinach
a nawet bawełniany szlak
usłany różami
Zeus krzyczy z góry gromami cienistymi
spalającymi kolejne lasy deszczowe
oskarżyli nas o nieekologiczny tryb życia
Artemida zabawia się onomatopejami w słowiańskim lesie
- hał -
miał - łuuu nudzi jej się chyba
Posejdon milczy dziś być może ma gorączkę
po wczorajszym wystąpieniu Aresa
Celtowie tłukli się z Angolami
wygrała mitologia i kadzidło
nie lubimy
chrześcijan
złoto jest dobre szczególnie wysokokaratowe
i nie topi się w kwasach międzyustnych
módlmy się więcej lubię kolor czerwony
w opowieściach
Majów
***
"manipulacja"
pamiętam doskonale kolory traw
przesycone analogicznymi opowieściami
o księżniczkach zatopionych ze świtem na dnie morza
i księciach
bezwartościowych głupcach
słuchających Afrodyty tracących majątki
o wieśniakach walczących w obronie swych złocistych pól
dziś przesyconych heroicznymi pieśniami
o dziwakach walczących
kosami
Jowisz nawet nie wie ile musiał pochłonąć by przeszła ta cholera
pamiętam szmer pianina w wielkiej sali błysk lustrzany
od wczoraj myślę że te
szklane posadzki usmarowane krwią
hitlerowców
i profesorów wielkich były smaczne
lubię rano tonąć w kawie pożerać czarny tusz kartek
jeść jajecznice z masła i kanapki brać do roboty
a pracuje na budowie buduje świadomość
ludzi
bo Kowalski ma myśleć że mamy pomysł (dobry) na wszystko
jestem tylko biednym farmaceutą wydającym lek na zgagę
a sam w sumie nie znam się na życiu ale mam papier
on jest cierpliwy i
wytrzyma wszystko
szafa zagra ci dududa i ty to zjesz jak świnia
bo tak każe społeczeństwo
smacznego życzy firma "udław się wreszcie"
***
"zaklęcie
przyzwania"
ignis potensis - zaklęcie przyzwania młodego maga z albatrosowej wstęgi
pachnie kłosem kolejna jesień
wiatr ostatnich magnolii
zgubił znów się maczek do chleba
ptaki
gdzieś pouciekały a raczej wywiało je coś
to chyba był hymn anielskiego orszaku
a może nie
łatwo tak spadają liście z drzew bo są bezsilne
siła to tylko wypadkowa F zapisana we wzorach
każdy jest
słaby jak poranny szron na zatartym bruku
tylko czas nie liczymy w metrach
on jest na wagę złota i platyny też
ktoś chciał umrzeć z miłości
padł na febrę - biedak
a ostatnie ćmy łapią
tęczę
zatopmy ręce w gips
ponieważ to ona
kolor - czerń
odcień - zmysłowa
pochodzenie - kobieta
kraj - piekło
pseudonim - śmierć
***
"pieści nas osobno"
w przyrodzie
po
dniu przychodzi noc
w praktyce czasem
nie wiem czy noc
nie jest dniem
i vice versa
a ty wiesz?
***
"pusta szklanka oleju"
anioły spadają z niebios
ściągają na nas
bóstwa
złudnego Setha
mądrego Thota
sprawiedliwej Maat
krzyczącej Bastet
czy można bez nich żyć
zadajesz to pytanie
bez wiary w coś co daje sił
to wodzi ku złemu
maluje ścieżki
przeznaczenia
łatwopalny metan dający wytchnienie
oddech głęboki jak ocean
spalamy się z każdą chwilą
jak zapałka siarczana
spływa z nas wosk karmazynowy
ulatnia się z zachodem słońca
popyt
na bohaterów już prysł
w sumie nie wiadomo skąd ich wziąć
my i tak wierzymy w Tarzana i Prometeusza
w bóstwa przygodne dające czas
po co więc zabawa w chowanego
złapią i zabiją
albo
znikniesz
jak krzyk
zatrzasłeś się we własnych drzwiach
kup nowe
tylko gdzie skoro już późno
***
"musisz"
pakujesz bety
znowu ślub będzie z trasą
chowasz do pudła te twoją
gitarę
starą z litego drewna od matki
żyjącej do dziś w PRL-u
ile masz lat
pytają się do dziś ci twoi
przyjaciele z "Bluesarni"
nigdy nie mówisz za wiele
twoja mowa to klucz
wiolinowy
i szary plakat schowany w torbie
ze skóry koziej i pióra albatrosowego
wrócisz za tydzień nerwy zerwane
jak ścięgno Achillesa u twego brata
wielkiego sportowca za dwa grosze
cyrk
żegnał cię już wczoraj
wypiłeś starego wina i wódki po trochu
lecz ty to lubisz kac cię nie bierze
rutyna codzienności
widzisz ją?
tę co znają wszyscy wiedzą jak
co i gdzie niedroga
jest
korzystasz z niej często
i po co te pytania
przecież nic nie powiesz
jesteś mową cieni
musisz walczyć
musisz wierzyć
krzyczeć tylko wśród
jutrzejszych nocy
***
"złamana
atmosfera"
krzywe łódki płyną moją wyobraźnią,
falą stromą wina czerwonego.
lasy wokół tańczą tango
w rytm wazelinowych mandolin.
niebo rozszczepione gradem snów,
i liści z buków
karmazynowych;
próba zmiana świata przez cięcie laserem.
kłody wpadają do krwi tworząc zator.
to już zawał śnieżnych stepów,
w rytmie słonecznych absorbcji.
nagie skały spalone żarem
ludzkich
odruchów i odchodów czasu.
tu tylko papierowy księżyc nie gra
głównej roli. słodkie sny
i krzyk wojny na ciszę,
kto pierwszy podnosi głos
rozpada się w pył,
jak poranny piach w smyk
wiatru
północnego wiążącego smak południa.
z ziemi wyrastają pnącza ciągnąc
się ku szczytom chmur i gwiazd
stopionych srebrnym złotem.
podróż w tysiąc walk
i milion różnych wspomnień.
to
słodki sen - życie.
Emilia Myrlak - absolwentka r.s. 2008/2009
Anna Kurowska - absolwentka r.s. 2008/2009
Martyna Pietrzak - absolwentka r.s. 2008/2009
Jan Wańczyk - absolwent r.s. 2008/2009
Monika Gajdzińska - absolwentka r.s. 2008/2009
Kacper Pałac - absolwent r.s. 2008/2009
Łukasz Gruca - absolwent r.s. 2008/2009
Kamila Zielińska - absolwentka r.s.2007/2008
Artur Gajdosz - absolwent r.s.2007/2008
Mateusz Leśniak - absolwent r.s.2007/2008
Zagubione Życie
Stojąc na wzgórzu
rozglądam się dookoła
widzę wielką otchłań
I morze wielu problemów
Chce się zatrzymać
popatrzyć jeszcze raz
dość biegania
dość zagubionego życia
chce się odnaleźć
i szczęśliwy być
Błąkam się sam po ulicy
drogę oświetla świecąca się latarnia
Nie wiem gdzie iść,
czas tak szybko płynie
słońce wstaje a za chwilę już księżyc błyszczy na niebie
dni płyną
miesiące mijają
a ja stoje w blasku wspomnień
Mówie sobie ciągle stop
nie chce dłużej tak żyć
w napięciu ciągle budzić się
chce się odnaleźć
i szczęśliwy być
Pamięć
Dziewczyno!
wyglądasz pięknie
twój uśmiech jak zwykle jest zniewalający
Dziewczyno!
twój zapach wiruje mi w głowie
a twoje oczy powodują ze spać w nocy nie mogę
Pamiętam tą imprezkę
bawiliśmy się świetnie
był to czwartek..
czas tak szybko płynie...zatrzymajmy to!
Dziewczyno!
chce wrócić do tamtych dni
do tych cudownych chwil
gdzie ty i ja świata poza sobą..
nie dostrzegaliśmy!
Dziewczyno!
chociaż to już koniec
myślę ze nigdy nie zapomnisz tego,
co razem przeżyliśmy
tych momentów
tych godzin spędzonych razem..
a gdy do serca mojego zamkną się drzwi już nigdy powrotu nie będzie...
Wspomnienia
wakacje są, czuje się świetnie
całe dnie jazda kreci się
dochodzi noc, kłaść się czas
a tu nagle pojawia się pamiętnik z dawnych lat
gdy pomyśle co kiedyś było, w oczach łza zakręci się
i wspomnienia ogarną mnie
dla czego wszystko kiedyś kończy się?
czemu nie można zapisać tego jak na płycie?
włączyć i posłuchać, włączyć i posłuchać
po przeczytaniu wpisów zaczyna się rozmyślanie
czemu akurat tak a nie inaczej życie wyglądało wtedy
pierwsze nieudane miłości, smutek, żal,
radość, zabawa, przyjaźń wycieczki i dyskoteki.
tak wyglądało życie piętnastolatka.
gdy pomyśle co kiedyś było, w oczach łza zakręci się
i wspomnienia ogarną mnie
dla czego wszystko kiedyś kończy się?
czemu nie można zapisać tego jak na płycie?
włączyć i posłuchać, włączyć i posłuchać
Po rozmyślaniu pamiętnik zamyka się i z powrotem na półkę ląduje
chwila jeszcze uniesienia i za chwile wszystko znika
następny dzień zaczyna się i nie pamiętam juz co wczoraj wieczór działo się
do czasu kiedy znów pamiętnik w rekach nie pojawi się
Love you
siedzę w domu przy biurku z długopisem w ręce...
próbuję wyrazić w kilki zdaniach co do ciebie czuje...
jest to bardzo trudne zadanie bo nie da się tego opisać...
teksty typu "Kocham cię skarbie ..najbardziej na świecie....." są juz przestarzałe...
dla ciebie skarbie szukam czegoś niezwykłego, zaskakującego ale i pięknego...
zmarnowałem juz kilka kartek, kilka stron i nic dobrego nie wymyśliłem..
liczą się chęci ale ja nie potrawie sklecić tego wszystkiego co do ciebie czuje...
Staram się choć nie wychodzi mi..więc..
wiec posłuchaj kochanie tych dwóch słów w których wszystko jest zawarte! Love you, ..to słowo chociaż banalne wyraża wszystko...
przez ostatni czas cale moje życie obraca się wokół ciebie...
nie potrawie myśleć o czym innym jak o tobie...
ty, ty, ty ciągle ty...
opętałaś moje myśli, mój umysł...wszystko
oby się to nie skończyło...oby trwało wiecznie...
wiec kochanie posłuchaj tych dwóch słów w których wszystko jest zawarte! Love you, .to słowo chociaż
banalne wyraża wszystko...4x
[ W górę ]